Budowa silnej sceny pokera sportowego nie była by najpewniej możliwa, gdyby nie wielkie zainteresowanie marketingu sportowego tą dyscypliną. Praktycznie tylko dzięki licznym zabiegom powstałem ogólnoświatowej federacji pokera możliwe stało się powolne i trudne, ale coraz bardziej widoczne, odrywanie pokera od stereotypowego hazardowego świata. Dzięki ciężkiej pracy zawodników związanych z tą dyscypliną, ale także menadżerów i oficjeli starających się na najwyższych światowych szczeblach zyskać przychylność tak mediów, jak polityków i społeczeństwa, możliwe stało się nadanie pokerowi nowego wymiaru – sportowego.

Bez wątpienia jednak widzowie nie dali by się wciągnąć w oglądanie i śledzenie turniejów pokerowych, gdyby brakowało w nich emocji. Oczywiście poker w każdej odmianie jest emocjonujący dla gracza, który obstawia na jeden ruch wszystkie swoje pieniądze. Ale aby widzowie mogli być również zelektryzowani taką grą, konieczne było dopracowanie zasad tak, by poker był jeszcze bardziej widowiskowy. I tutaj z pomocą przyszła amerykańska odmiana, texas hold’em, która dość poważnie zmieniła kształt rozgrywki w tej grze. Głównie różnice w tej wersji pokera polegają na tym, że każdy z graczy otrzymuje jedynie dwie karty a krupier jedynie dokłada kolejne na stół, jednak dopiero po rozpoczęciu licytacji przez zawodników. A zatem już po otrzymaniu swoich indywidualnych dwóch kart konieczne jest niejako zadeklarowanie się, czy posiadana para ma szansę stworzyć z tymi, które pojawią się wkrótce na stole, silną kombinacją. Jest to doskonały moment do blefowania lub ryzykowania, ale także do wycofania się.

Następnie przed kolejnymi rundami licytowania krupier dokłada kolejne karty na stół – maksymalnie może ich być pięć i taka konfiguracja musi zakończyć rozdanie czyimś zwycięstwem. Przy stole zazwyczaj zasiada do dziewięciu zawodników, którzy zgodnie z ruchem wskazówek zegara albo pobijają stawkę i dalej grają, albo się wycofują lub stawiają wszystko na jedną kartę, tzw. all-in.