Oszczędzanie pieniędzy nie weszło na dobre Polakom w krew. Głównym powodem jest niski poziom zarobków, wysokie podatki i niewielka możliwość manewrowania rodzinnym budżetem w razie kryzysów.

domowy budżet finansowyWarto jednak zastanowić się nad budową tzw. funduszu bezpieczeństwa i nauczyć się nieco bardziej racjonalnie korzystać z finansów, które każdego miesiąca spływają na nasze konto bankowe. Po pierwsze musimy postawić sobie konkretny cel oszczędnościowy – to może być nie tylko planowany zakup nowego samochodu, czy po prostu wyprawka dziecka do szkoły.

To krok, którego nie możemy pominąć, ponieważ od tego będzie zależała nasza mobilizacja i zapał do odkładania kilku groszy każdego miesiąca i tak np. budowa funduszu bezpieczeństwa będzie procesem długotrwałym, najczęściej wieloletnim, dlatego niezbędnym jest tutaj określenie efektów jakich oczekujemy.

Warto byłoby także twardo zakreślić ramę czasową, którą dajemy sobie na osiągnięcie celu oraz środków, które będą nam do tego potrzebne. Należy tak obliczyć miesięczną ratę, którą odłożymy na konto oszczędnościowe, aby specjalnie nie obciążyć swojego bieżącego budżetu, ale przy tym dać sobie realną szansę na jakieś namacalne rezultaty. Szacuje się, że najlepszym współczynnikiem jest oszczędzanie ok. 10 % miesięcznej pensji – takie finanse warto odłożyć na rachunek bankowy lub regularnie dokładać do miesięcznych lokat.

Dla lepszego rozplanowania swoich wydatków i przebudowanie domowego portfela powinieneś zacząć w końcu planować zakupy. Spontaniczny wypad do supermarketu na ogół kończy się większym rachunkiem, niż ten który prognozowaliśmy. Dokładnie sporządzona notatka pozwoli na uniknięcie pokusy przed zbędnymi produktami. Zbieranie rachunków to także doskonały sposób, aby być świadomym tego, na co wydajemy pieniądze. Regularnie uzupełniany o kolejne faktury dziennik lub terminarz to wbrew pozorom świetne źródło wiedzy na temat sektorów, na które wydajemy najwięcej – warto podzielić koszty na odrębne działy np. żywność, ubrania, rozrywka czy media.